Linki prowadzące do naszej strony internetowej są niezmiernie ważne. To one decydują o tym na której pozycji będziemy w Google. Nie od teraz wiadomo, że jeden dobry link, potrafi zastąpić 100 innych. Zaś jeden słaby odnośnik może nas kosztować 100 lepszych. Co zatem stoi na przeszkodzie, aby zdobywać tylko te dobre? W gruncie rzeczy winna jest nasza nie wiedza.

1. Anchor tekst

Anchor tekst to inaczej słowo opisujące link. Mimo szeroko pojętych aktualizacji Google, pingwiny i inne numerki nigdy nie zmieniły znaczenia słowa klucza w hiperłączu. Nadal daje on większego kopa na daną frazę, niż potencjalny link wyglądający tak – http://krasinski.info. Gdy chcemy pozycjonować się na hasło usługi remontowe, to najlepszy link jaki możemy mieć to

<a href=”http://krasinski.info” >usługi remontowe </a>

Nic dziwnego zatem, że anchor teksty powinny istnieć. Nie zapominajmy jednak o ich dywersyfikacji.

2. Tematyczność linku

Odsyłacz do innych stron internetowych powstał, aby oddzielać słabe strony od lepszych, tym samym tworząc dobre wyniki w Google(?). W dużej mierze decyduje tutaj tematyczność linku. Jeśli na przykład strona na której wstawimy, lub ktoś wstawi nasz odnośnik będzie pochodziła z tej samej kategorii to wtedy link ten w oczach Google jest o wiele bardziej wartościowy. Tym samym daży naszą stronę zaufaniem, a co za tym idzie wyższymi pozycjami.

Aktualizacja 2016: Tematyczność dla nas, to nie to samo co dla Google. Liczy się częstotliwość występowania danych fraz w tekstach i EM w linkach strony, na której wstawiamy nasz odnośnik. W dużym uproszczeniu…

3. Nofollow, a follow?

Odeszły już czasy, gdy to link nofollow, nie dawał przysłowiowego kopa. Dziś nie warto patrzeć na technologię odnośnika. Może on mieć nadany zarówno atrybut nofollow, jak i follow. Pamiętajmy także o dywersyjikacji. Jeśli nasza strona będzie posiadać przeszło 300 odnośników, a 99,9% z tego będą to linki follow, możemy być w stu procentach pewni, że strona wyleci z indeksu (będzie poza rankingiem google).

4. Otoczenie

Największą moc mają odsyłacze, które otaczamy tekstem. Może się okazać, że jeden link w stopce wyświetlany na 10 000 podstronach może być słabszy niż artykuł tematyczny, który zostanie odpowiednio zbudowany pod kątem SEO i będzie przenosił odpowiednią wartość merytoryczną. Pragnąłbym zauważyć, że teksty z generatorów oraz mieszarek są coraz częściej wychwytywane przez Google, tym samym nie mają one żadnej mocy. Lepiej zainwestować 15 złotych w dobry tekst, niż oczekiwać spadków i bana od Google za nienaturalne linkowanie.

5. Różnorodność

Nie bez powodu mówiłem wam o technikach follow i nofollow. Dywersyfikacja tak naprawdę powinna nas interesować na każdym kroku. Ważne jest, aby do naszej strony prowadziły odnośniki z forów, stron, blogów, czy też katalogów. To samo tyczy się IP strony pozycjonującej naszą, domeny (.pl, .com.pl, .miasto.pl, .com etc.) , kodu strony, dns’ow oraz właścicieli. Nawet podczas tworzenia najlepszego zaplecza same linki z zaplecz nigdy nie wystarczą.

6. Zaufane źródła

Google z czasem obdarowuje domeny specjalną gratyfikacją. Jest to zaufanie. Strona, która nie była pozycjonowana nigdy i istnieje w sieci od 5 lat będzie idealnym linkiem dla naszej tematycznej strony, która powstała dopiero co. Nigdy nie powinniśmy kupować hiperłącz na allegro od nieznanych osób. Pozycjonować można zarówno w górę jak i na dół. Zawsze potrzebna jest rozwaga i respekt.

7. Wiek domeny

No właśnie powiedziałem coś o wieku domeny. Jak myślicie co by się stało gdyby na stronie głównej portalu onet dostałbyś odnośnik pod frazą „tablety” najprawdopodobniej od razy byłbyś w top10. Jest to strona, której przeglądarka ufa bez żadnego ale. Takie rozwiązania są najlepsze, ale zarazem najdroższe. Wiek domeny jest głównym czynnikiem warunkującym moc strony, może być ona nisko w google, posiadać mało linków, ale i tak odnośnik ze strony, która ma 8 lat diametralnie różni się od takiej z rocznym stażem 😉